:::: MENU ::::

środa, 29 sierpnia 2012



Ostatnio w księgarni w ręce wpadł mi "Smok Griaule" Luciusa Sheparda, wydany przez MAGa w serii "Uczta Wyobraźni", na której jak dotąd nie zawiodłam się. Kupiłam książkę i wciąż jestem w trakcie lektury, ale już teraz mogę powiedzieć, że to najbardziej niezwykła książka jaką czytałam od dawna!

Pomysł - pozornie prosty. Oto doliną Carbonales włada smok Griaule, unieruchomiony przed wiekami zaklęciem czarodzieja, z którym stoczył magiczny pojedynek. Emanacje jego ogromnego mózgu wpływają na czyny ludzi, którzy są jedynie marionetkami służącymi kaprysom smoka. Jednocześnie Griaule jest na tyle subtelny w swym działaniu, że ludzie często nie zdają sobie sprawy, co motywuje ich działania...

Shepard maluje dla nas wspaniałe krajobrazy, konstruuje krwistych bohaterów i zadaje pytania o istnienie wolnej woli. Wszystko to daje w efekcie danie doskonałe - wciągający, a zarazem wyrafinowany zbiór opowiadań, które zazębiają się i splatają w całość.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Komentarze nie są moderowane, jednak jeżeli będą służyły sianiu nienawiści lub bezmyślnemu wklejaniu linków, mogą zostać zjedzone przez smoka.