:::: MENU ::::

środa, 5 września 2012

W książkach troszkę posucha - albo ja po prostu wybrzydzam - ale mimo to jest na co wydawać pieniądze.

***


W kinach niepodzielnie króluje "Merida Waleczna", rzecz nie tylko dla dzieci. Poza obrzydliwie przesłodzonym morałem (mimo wszystko to jednak baśń) wszystko w tym filmie gra doskonale. Piękna grafika w animacjach to już standard - w połączeniu z magicznymi, mglistymi krajobrazami Wysp Brytyjskich daje powalający efekt. Bohaterowie są w swym przerysowaniu ludzcy i prawdziwi, fabuła wciągająca, a twórcy wykazali się doskonałym poczuciem humoru.

***

Dla miłośników fantasy, rozmachu i (niemal) nieograniczonej wolności w elektronicznej rozgrywce, nie lada gratką będzie Guild Wars 2, sieciowa MMO, której zaletą (złośliwi mówią, że największą) jest brak abonamentu.
Tak się składa, że między pierwsza, a drugą odsłoną gry troszkę się podziało. Ludzie stoją w obliczu "drobnego" problemu, jakim są starożytne smoki, powracające na swe dawne ziemie niczym wredna czkawka.

W drugiej części GW mamy większą swobodę wyboru, jeżeli chodzi o wykreowanie bohatera. Poza człowiekiem możemy grać także Charrem (i ostro naparzać z broni palnej!), Nornem (co z kolei pozwala nam zmieniać się w zwierzątka, niekoniecznie sympatyczne), Asurem (myślicielem, spiskowcem i wredną, śliską żmiją... w przenośni rzecz jasna) i Sylvarim (zrodzonym z magicznego drzewa).
Co ciekawe, twórcy gry postąpili w sposób, który spowodował małą burzę w światku graczy - z jednej strony posypał się deszcz pochwał, z drugiej żale. Otóż sprzedaż gry została... zawieszona, ze względu na zbyt dobre wyniki sprzedaży! Ten precedens ma zapewnić, że serwery gry nie zostaną przeciążone, a gracze będą mogli w pełni cieszyć się grą.
Cóż, nie pozostaje nic innego, jak pospieszyć się z decyzją o kupnie...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Komentarze nie są moderowane, jednak jeżeli będą służyły sianiu nienawiści lub bezmyślnemu wklejaniu linków, mogą zostać zjedzone przez smoka.