:::: MENU ::::

niedziela, 13 października 2013

  • niedziela, 13 października 2013
Nikt chyba nie zaprzeczy, że Haruki Murakami to autor niezwykły. Można kochać sposób, w jaki pisze lub można go nie znosić, ale jest to literatura, która nikogo nie pozostawi obojętnym. W tym tkwi jej siła.

Kronika ptaka nakręcacza to według wielu najwybitniejsze dzieło tego japońskiego autora. Łatwo zrozumieć, dlaczego. To powieść rozbudowana, niezwykle wciągająca, zawierająca w sobie wszystko to, co w książkach Murakamiego najlepsze.


Ptak-nakręcacz codziennie nakręca sprężynę świata. Aż pewnego dnia znika, tak jak zniknął kot bohatera i narratora powieści - symbol wszystkiego, co było dobre między nim i jego żoną, która także odchodzi. Wydarzenia te mają silny związek z jej dziwnym, złowrogim bratem i doprowadzają czytelnika do momentu, w którym delikatna zasłona rzeczywistości pruje się, odsłaniając to, co pod nią, co głębiej... na dnie studni, na które bohater schodzi, by swoją żonę odnaleźć.

Niejako wszystko, co dzieje się w Kronice, dzieje się w świadomości bohatera-narratora. Kreowana przez Murakamiego rzeczywistość łączy w sobie elementy absurdu, oniryzmu i schizofrenicznej psychologii, a wszystkie te elementy tworzą całość zaskakująco spójną i logiczną. Tylko po prostu trzeba odczytywać je sercem, nie rozsądkiem.