:::: MENU ::::

piątek, 8 sierpnia 2014

  • piątek, 8 sierpnia 2014
Przyznam, że fanfick to z mojego punktu widzenia produkt specyficzny. Sama ich nie piszę i nigdy nie czułam takiej ochoty, a i czytanie tego typu twórczości z całą pewnością nie należy do moich ulubionych czynności.

Natknęłam się jednak w odmętach Internetu na link, który zaprowadził mnie do fanowskiego komiksu Syndra and Zed's ordinary life. Przyznaję, że nie wiem, kto jest autorem, z powodów takich jak to, że nie potrafię przeczytać literek na jego stronie. Na szczęście, istnieje tłumaczona wersja.

Jak łatwo się domyślić, rzecz dotyczy postaci z gry League of Legends, konkretnie zaś pary mrocznych osób, czyli Złowrogiego Ninja Cieni i Ciskającej Kulami Zła Wiedźmy (czy jakoś tak). Warto się z komiksem zapoznać, nikt nie zmarnuje w ten sposób czasu. Dotyczy to szczególnie graczy, acz nie tylko, bo jak wiadomo LoL skomplikowanej fabuły, w której odmętach łatwo się pogubić, raczej nie ma.


Co czyni komiks tak odmiennym od innych fanficków, że nie tylko po niego sięgnęłam, ale i przeczytałam do końca?

Po pierwsze, wspaniała kreska. Mangowy styl, szalenie rozbudowana mimika postaci, dopracowane tła, atrakcyjny układ kadrów. Całość po prostu przyciąga wzrok.

Po drugie, fabuła, a raczej jej prowadzenie. W gruncie rzeczy romansidło, historia wielkiej, niespodziewanej miłości (nie jedyna, twórca scenariusz sparował wszystkich jak się tylko da). W tle ogromna intryga. Na koniec zaś - wybuchowa mieszanka walk i epickich scen. W dodatku wszystko podane strawnie, we wciągający sposób.


Sezon drugi komiksu jest ciągle w fazie tworzenia, ale pierwsze odcinki można już przeczytać.