:::: MENU ::::

wtorek, 14 października 2014

  • wtorek, 14 października 2014

Kryształy Czasu to RPG, które w dawnych, zamierzchłych, piękniejszych (przynajmniej według niektórych) czasach, których nie pamiętam, było jednym z pierwszym polskich systemów. Jego autor, Artur Szyndler, podobno rozdawał zasady na konwentach, wciskając ludziom dyskietki, wkrótce zaś czasopismo Magia i Miecz zaczęło publikować owe materiały w nieco bardziej... hm... profesjonalnej formie.

Tyle suchej historii. Przyznaję bez bicia, mój kontakt z Kryształami Czasu był mocno ograniczony. Zdarzyło mi się grać, ale obecnie przeciętny polski erpegowiec ma dostęp do  tak ogromnej liczby materiałów, że... zwyczajnie skusiły mnie inne światy.

Natomiast faktem jest, że KC ma silną bazę oddanych fanów. Większość przyznaje, że kieruje nimi po prostu sentyment do uniwersum. I nic dziwnego, że kiedy jakiś czas temu gruchnęła nowina o wielkim powrocie tegoż, spore grono ludzi zapałało do sprawy ogromną energią.

Nadzieje szybko i brutalnie zderzyły się z rzeczywistością. Zbiórka pieniędzy, która miała zapewnić Kryształom wielki powrót, okazała się być przeznaczona nie na RPG, ale na... powieść w uniwersum gry. Pojawiły się liczne komentarze, krytykujące ten fakt oraz całkiem rozsądne głosy osób, domagających się fragmentów powieści. Gdy te się pojawiły... cóż, nie wywołały entuzjazmu, generalnie rzecz ujmując. Projekt ostatecznie umarł.

Nie umarł jednak sam pomysł.

Książka ukaże się pomimo klapy, jaką odniosła zbiórka. Premiera pierwszego tomu, wydawanego w dwóch częściach, będzie miała miejsce na najbliższych Targach Książki w Krakowie (23-26 października). Cena jest nieco zaporowa (około sześćdziesiąt złotych), więc pewnie sporo zależy od jakości wydania, której na razie nie sposób ocenić.

Aby być na bieżąco, można polubić fanpage KC: Sagi o Katanie.