:::: MENU ::::

wtorek, 16 grudnia 2014

  • wtorek, 16 grudnia 2014

Zapewne gdyby pod Złotem i magią podpisał się ktoś inny niż autor tego zbioru opowiadań, Isaac Asimov, zderzenie oczekiwań z rzeczywistością nie byłoby tak drastyczne. Jedyne książki tego autora, jakie do tej pory przeczytałam, nie były pozbawione ciepła. Traktowały jednak niezmiennie o sprawach poważnych. Złoto i magia są... cóż... inne.

W całym zbiorze dominuje humor, cięta satyra, ironia i swoisty cynizm w odniesieniu do bohaterów.

Asimov okazuje się nie tylko mistrzem analitycznego science-fiction, ale również formy zdecydowanie lżejszej. Opowiadania, chociaż w większości krótkie, są dobrze skonstruowane. Właściwie każde ma zaskakującą puentę, do której prowadzi konsekwentnie budowana fabuła. Stosunkowo najnudniejsze są pod tym względem historie o demonie Azazelu, oparte na identycznym schemacie, który po trzech tekstach zaczyna nudzić.

Brakuje także zarysu tła - wszystkie historie dzieją się w bliżej nieokreślonej przestrzeni, zaledwie jedno opowiadanie fantasy może pod tym względem zainteresować. Autora kreacja rzeczywistości wokół bohaterów nie interesowała i to widać.

Bardzo nierówna wydaje się również kreacja postaci. W niektórych tekstach są one bogate i tutaj, dla odmiany, historie o Azazelu wybijają się na plus. Być może chodzi po prostu o fakt, że razem stanowią znaczną część objętości zbioru. Znowu pochwalę fantasy, to samo, co poprzednio - Bajkę o królewiczu Zachwyteuszu i smoku, który nie ział ogniem. Znalazło się w tym opowiadaniu miejsce na trochę interesujących bohaterów.

Na koniec największy smaczek - język. To truizm, zważywszy że Asimov ma ugruntowaną pozycję w kanonie literatury, ale pisze on naprawdę znakomicie. Lekko, przyjemnie, językiem niezwykle eleganckim, wplatając w całość liczne nawiązania, między innymi do historii literatury.

Jak w wielu zbiorach opowiadań, tu także brak myśli przewodniej. Co więcej, w większości tekstów żadnej nie ma, to po prostu wypełniacze wolnego czasu. Najbardziej trafione są te rozważania, które dotyczą maszyn - ich osobowości, ewolucji, wpływu na człowieka. Asimov właśnie z tekstów o podobnej tematyce jest znany i po Złocie i magii widać, dlaczego. Po prostu najlepiej mu wychodzą.