:::: MENU ::::

poniedziałek, 1 grudnia 2014

  • poniedziałek, 1 grudnia 2014

Słowo "zagłada" bardzo często kojarzy się z widowiskiem rodem z amerykańskich filmów. Eksplozjami, śmiercią tysięcy, falami tsunami, deszczami meteorytów, najazdami obcych. Z tego powodu, tytuł powieści Akiry Yoshimury może odbiorcę nastawić w sposób bardzo roszczeniowy.

To dobra książka. Mogłaby być przyjemniejsza w odbiorze, gdyby tłumacz wykonał swoje zadanie nieco lepiej. Literatura japońska jest pisana często prostymi, krótkimi zdaniami. To właśnie taki przypadek. Zagładę przełożono bez zwracania uwagi na wymagania języka polskiego. Szczególnie drażnią nad wyraz częste powtórzenia.

Zagłada to przede wszystkim znakomita powieść historyczna, traktująca o obyczajowości średniowiecznej Japonii. Przedmiotem opowieści jest rok z życia małej, nadmorskiej wioski, bardzo biednej. Przez ten czas mamy okazję zżyć się z bohaterami - zwyczajnymi, ale wykreowanymi bardzo realistycznie. Fabuła, chociaż niespieszna, nie może znudzić. Autor w sposób bardzo wyrazisty i interesujący nakreślił realia epoki. Zagłada naszpikowana jest szczegółowymi opisami zajęć Japończyków tamtych czasów, relacji międzyludzkich, obyczajów, przesądów i ceremoniałów.

Książka dotyka kilku problemów. Jej główny bohater, nastoletni chłopiec, dźwiga na barkach los matki i rodzeństwa. Widzimy jego dorastanie, powolne i tym boleśniejsze, że wydarto mu ostatnie lata dzieciństwa. Zagłada jest w znacznym stopniu opowieścią o biedzie, która upadla i odczłowiecza. Zmusza ludzi do sprzedawania się w niewolę i zabijania, czasem rodzi patologie. Tam, gdzie najważniejsze jest przetrwanie, na sentyment bardzo często zupełnie brakuje miejsca.

Wymuszona biedą praktyka, jaką jest zwabianie statków na mieliznę, prowadzi wioskę do ostatecznej zagłady. Nie jest ona w żaden sposób widowiskowa, podobnie jak nie są widowiskowe rozliczne tragedie, które codziennie zdarzają się wokół nas. Rozbija jednak w proch dotychczasowe życie ludzi i pod tym względem jest znacznie bardziej przerażająca od fajerwerków armagedonu.