:::: MENU ::::

czwartek, 22 stycznia 2015

  • czwartek, 22 stycznia 2015
Na moją listę najlepszych książek 2014 roku wkradł się błąd - nie uwzględniłam wielu pozycji, które na to zasługiwały. A tak się składa, że co do jednej traktują o Japonii, dlatego postanowiłam stworzyć nową. Oto kilka naprawdę znakomitych, głupio przeze mnie zapomnianych pozycji:

Honorowo Wspomniane Tysiąc jesieni Jacoba de Zoet - klimatyczna, wysmakowana książka, o sprawach teoretycznie fundamentalnych, ale wcale nie prostych.

Miejsce III otrzymuje Sprawa osobista, gorzka opowieść o tchórzostwie, odpowiedzialności i bolesnym wykształcaniu w sobie dojrzałości. Pesymistyczna, momentami szokująca lektura. Zostawia ślad.

Na miejsce II w pełni zasłużył Shogun, najbardziej wciągająca książka przygodowa, jaką zdarzyło mi się czytać. Tryskająca kolorytem, chociaż diabelnie długa, wzbudza apetyt na więcej.

Niekwestionowany zwycięzca w swojej kategorii to jednak Kafka nad morzem. Jak dla mnie najlepsza powieść Murakamiego, historia utraconej miłości, opowieść o tolerancji, oniryczne poszukiwanie lepszego świata.

Jak traktować tę listę? Najlepiej jako swoiste rozwinięcie poprzedniej - wszystkie te pozycje zasłużyły, by się tam znaleźć, ale niekoniecznie powinny wyprzeć książki już na pierwotne naj! wpisane.