:::: MENU ::::

sobota, 26 marca 2016

  • sobota, 26 marca 2016
Odłożyłam napisanie tej notki na później, żeby ułożyć sobie w głowie pewne chaotyczne myśli, które się w niej pojawiły.

Myśli, że jesteśmy na wojnie, nie z jakąś ogromną cywilizacją, fanatyczną siłą czy religią, ale konkretnym wrogiem, silnym, sprytnym, bogatym.

Myśli, jakie to nieprzypadkowe, że za sojuszników Europa ma mocarstwo, które ten chaos spowodowało i mocarstwo, które w dzień zamachu - przypadkiem - skazuje ludzi na dwadzieścia dwa lata łagru wbrew wszelkiemu rozsądkowi, prawu i moralności.

Myśli, że tam, na Bliskim Wschodzie, jest tysiąckroć gorzej, że tamtejszy kalendarz gęstnieje od tragicznych dat szybciej niż europejski.

Jedyne, co przez ten czas się w mojej głowie ułożyło to zrozumienie, że może lepiej nie mówić za dużo. Że milczenie jest czasem najwłaściwszym, co można zrobić.