:::: MENU ::::

czwartek, 21 kwietnia 2016

  • czwartek, 21 kwietnia 2016

Flower to gra twórców Journey, niestety pozbawiona walorów starszej córki studia. Jest to krótka, utrzymana w konwencji nowoczesnej baśni, opowieść o wietrze. Wiatr - jak to wiatr - nie ma magicznej mocy, natomiast posiadają ją płatki kwiatów, które może nieść ze sobą. Odmienia w ten sposób rzeczywistość, przywracając jej kolory i życie.

Pomimo braku metafizycznej głębi, jest to twór niezwykle... emocjonalny. Przynosi piękno, strach, wzruszenie. Nie opowiada historii o zwartej fabule, skupia się raczej na tym, by pozwolić graczowi eksplorować dość skromny świat, odkryć jego nieliczne tajemnice i przywrócić mu piękno.

To zdecydowanie najbardziej odprężający z tytułów, z jakimi miałam kiedykolwiek do czynienia. Pomimo prostej grafiki i pewnych trudności ze sterowaniem za pomocą żyroskopu w padzie, świetna muzyka i emanujące z ekranu stałe, delikatne emocje wpływają znakomicie na skołatane nerwy.