:::: MENU ::::

piątek, 15 kwietnia 2016

  • piątek, 15 kwietnia 2016
O Zajdlu ostatnio głośno, rozkręciła się tradycyjna coroczna afera (tym razem w związku z vanity). Przejrzałam listy pomocnicze i powiem tak - osobiście nie nominuję żadnej powieści, bo żadna według mnie nie jest tego do końca warta (z tych nielicznych, które czytałam); nie nominuję opowiadań, bo mi głupio nominować z listy, na której jestem. Gdyby jednak ktoś szukał pomocy - oto moje kilka słów na temat zajdlowych nominacji!

Na listach pomocniczych znalazły się powieści, których recenzje są na tym blogu. Władca piasków i Takeshi 2: Taniec tygrysa. Gdybym miała wybierać, na co zagłosować, byłby to prawdopodobnie własnie Takeshi czy raczej jego udany, drugi tom.

Z opowiadań mam nieco lepsze rozeznanie i mogę napisać tyle, ile mniej więcej pamiętam o niektórych. Implant Bigosa to klasyczne sf, z fabułą jakich wiele i złymi korporacjami w tle, coś dla fanów vintage. Strach przed deszczem Filimonowicz jest opowieścią, można rzec, kobiecą - to znaczy poetycką, ładną, ale trochę bez fabuły czy mocnej puenty. Drobina serca Gajka nie wyróżniała się dla mnie niczym specjalnie dobrym - to samo mogę powiedzieć o Synu archanioła Karbowskiego, Wiecznym powrocie - Rękopis znaleziony... Podlewskiego, Po drugiej stronie lasu Uznańskiego i Łasce suwerena Żelkowskiego. Dzieło mojego życia Królów wzbudziło moją zazdrość orientalnym klimatem i równie orientalnym okrucieństwem. Ogień na przełęczy Patykiewicza, chociaż ładny i klimatyczny, zanudził mnie w trakcie niemal na śmierć. Podobał mi się niesamowicie koncept świata w Szary wiruje pył Podlewskiego, dobrze wykorzystany, ale wprowadzany nieco topornie metodą "rzućmy czytelnika na głęboką wodę". W labiryncie Rusnaka to za to naprawdę świetny, mądry tekst o roli mitów, ale jestem szczerze zaskoczona, że uznano go za fantastykę, dla mnie to mainstream pełną gębą. Pajęczarka Zańko, tekst mocno feministyczny, osadzony w bardzo autorskiej i unikalnej XIX-wiecznej scenerii, to chyba najlepsze opowiadanie z tych wszystkich.

Poza tym, trzy moje teksty pojawiły się na liście pomocniczej - Biblioteka, Klątwa sów i Piaskowe dziecko. Fanów Ravkena (lub Biblioteki) zachęcam do głosowania, może to mnie zmotywuje to dziergania powieści, w której mój nieszczęsny Łowca Plugastwa ma sporą rolę (nie, tak naprawdę chcę po prostu powiedzieć, że piszę taką powieść).

A skoro już click-baitnęłam w to miejsce czytelników, chciałam przebąknąć nieśmiało o inicjatywie Otwartych Klatek w związku z petycją o zakazie hodowli psowatych na futro. Nie jestem zwolennikiem zamiany całego świata w Szczęśliwą Krainę Weganizmu, jednak hodowla zwierząt futerkowych jest naprawdę jedną z okrutniejszych, gdzie de facto dzikie zwierzęta przetrzymuje się w warunkach dewastujących dla ich zdrowia i psychiki, a przy tym wpływa źle także na komfort życia w okolicy i ekosystem. Jeżeli kogoś nie oburza Zajdel, ale chciałby pooburzać się czymś innym - zachęcam do podpisywania!