:::: MENU ::::

niedziela, 10 lipca 2016


Potrzebna mi była książka ze scenami erotycznymi. Mogłabym robić tajemnicę wokół tego, ale na pytanie "po co?" odpowiedź jest nudna i banalna. Bo taką scenę pisałam. I oczywiście nie musicie mi wierzyć.

W każdym razie grono dobrych ludzi poleciło mi kilka tytułów i chciałabym też w tym miejscu złożyć czołobitny pokłon pewnemu autorowi polskiej fantastyki, za to że moją nierówną walkę z erotyką przeczytał i skomentował w sposób dający do myślenia. Dziękuję.

Wśród tychże tytułów znalazła się Historia O Reage. Arcydzieło erotyki, skandal XX wieku, najostrzejsze w świecie BDSM - tak mi zareklamowano tę powieść i w sumie szkoda. Bo gdyby nie krzyczano "Seks! Seks! Najlepszy seks!" albo gdybym po prostu przeczytała książkę jak każdą inną, a nie w konkretnym celu, to pewnie podobałaby mi się przynajmniej trochę bardziej. Jako literatura erotyczna w naszych wyuzdanych czasach, Historia O się po prostu nie sprawdza.

Przede wszystkim, "mało plastyczne" to w przypadku opisów Reage poważny eufemizm. Teoretycznie na kartach powieści dzieją się z bohaterką straszne rzeczy - gwałty, biczowanie, tortury psychiczne. W praktyce, po bardzo dobrym, pełnym napięcia początku, suchy i informacyjny styl przestaje się sprawdzać. Historię czyta się jak banalną relację: "obnażyli ją, zgwałcili, pobili, poszła spać". Za mało w tym napięcia, a już na pewno za mało opisowości, na której mi zależało.

Fabuła, niestety, sprawia miałkie wrażenie, podobnie o bohaterach właściwie nic nie wiadomo. Czy więc jest w Historii O coś dobrego? Tak. Jest. To napisane może prosto i bez napięcia, psychologiczne studium "uległej niewolnicy", jednej z naczelnych figur BDSM. Opowieść o tym, jak można czerpać przyjemność z bólu i poniżenia, wręcz uzależnić się od nich, wreszcie - jak można kochać kogoś, kto traktuje nas niczym przedmiot. Poniekąd to również ciekawy obraz tego jak wielkie znaczenie może mieć dla człowieka życie seksualne, ile niektórzy są gotowi dla niego poświęcić.

Dlaczego uważam, że lekturę Historii O zepsuło mi nastawienie? Ponieważ miałam wobec powieści Reage konkretne oczekiwania, które nie zostały w najmniejszym stopniu spełnione. Gdyby książka po prostu wpadła mi w ręce i zainteresowała opisem, a potem wylądowała na dole stosiku "do przeczytania", zapewne też nie uznałabym jej za arcydzieło, które przetrwało próbę czasu, ale nie odczułabym wad równie boleśnie.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Komentarze nie są moderowane, jednak jeżeli będą służyły sianiu nienawiści lub bezmyślnemu wklejaniu linków, mogą zostać zjedzone przez smoka.