:::: MENU ::::

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Niektórzy pewnie zauważyli, że blog na pewien czas zniknął zupełnie z internetów. Potrzebowałam resetu i zrobiłam go w swoim stylu, czyli hard - wyrywając wtyczkę z gniazdka. Jest mi lepiej, dziękuję.

Nie wracam. Nabrałam sobie dużo inicjatyw, które obecnie są dla mnie po prostu ważniejsze niż moja twórczość i obcowanie z popkulturą. To nie oznacza, że zupełnie przestałam pisać, nic już nie czytam i nie oglądam. Prowadzę fanpage (link poniżej), który wymaga zwyczajnie mniejszych nakładów pracy i pisania niż wymagał ten blog.

Wierzę, że zmiany są zawsze dobre, bo jeśli jest nam w życiu dobrze, zwyczajnie się na takowe nie decydujemy. Także żałoby nie będzie. Dziękuję wszystkim, którzy czytali tego bloga, wspierali, komentowali. Do zobaczenia w innych miejscach w sieci i w realu!

2 komentarze:

Komentarze nie są moderowane, jednak jeżeli będą służyły sianiu nienawiści lub bezmyślnemu wklejaniu linków, mogą zostać zjedzone przez smoka.